FREE READ Czarne oceany 108

READ Czarne oceany

FREE READ Czarne oceany 108 ï Dukaj od nowa skonfigurował klasyczną twardą fantastykę naukowąMroczna sugestywna boleśnie realistyczna wizja społeczeństwa posthumanistycznegoCzarne oceany – przerażająca otchłań myśli ludzkiejNicolas Hunt kieruje tajnym projektem rządowym badającym komercyjne zastosowania telepatii Rezultaty tych badań zmienią niBo otworzyćprzed nią drogę do gwiazdPowieść Jacka Dukaja jednego z najwybitniejszych autorów polskiej fantastyki twórcy min tomów „Xavras Wyżryn” i „W kraju niewiernych” od pierwszych zdań wciąga Czytelnika w wir błyskawicznej akcji zaskakujących pomysłów i wstrząsających wiz. Nie tak sprawnie napisana jak niektóre późniejsze książki potrafiła też zwolnić nieco za bardzo na początku ale gdzieś od połowy wchodzi na wysokie obroty i nie odpuszcza No i ciągle jest tu niesamowite dukajowe światotwórstwo i bizantyjskie konstrukcje logiczne Swoją drogą mam wrażenie że dla nieuważnego czytelnika zakończenie może być niemałym szokiem a ja mogę z satysfakcją zakrzyknąć wiedziałem wiedziałem

Jacek Dukaj Ë 8 FREE READ

Dukaj od nowa skonfigurował klasyczną twardą fantastykę naukowąMroczna sugestywna boleśnie realistyczna wizja społeczeństwa posthumanistycznegoCzarne oceany – przerażająca otchłań myśli ludzkiejNicolas Hunt kieruje tajnym projektem rządowym badającym komercyjne zastosowania telepatii. Ojej Nie wiem co napisać Głowa troszkę spuchła Ogólnie mi się podobało chociaż nie cały czas Niektóre pomysły są świetne chociaż główny motyw jakoś do mnie nie przemawia Dość trudno się to czyta i muszę się przyznać części nie zrozumiałem gdzieś uciekły mi szczegóły autor wyciągnął jakieś nazwiska niczym króliki z kapelusza a że czytałem długo z małymi przerwami i w papierze w związku z czym nie da się nic w książce wyszukać to się koniec końców pogubiłem Nie pomógł też styl w jakim Czarne oceany napisano Przeszkadzały mi zwłaszcza bardzo długie akademickie wywody mam wrażenie że w tej powieści każdy ale to absolutnie każdy ma tytuł profesora i 20 lat doświadczenia akademickiego nieważne czy żołnierz czy naukowiec czy haker jak walnie wykład to można się nakryć butami Gorzej niż na niejednych studiach ; Początkowo mnie to zaintrygowało ale potem miałem dość Ludzie tak nie mówią view spoilerZwłaszcza słabo wypadł pewien moment w którym to Marina leży w jakimś kanale praktycznie martwa po czym zaczyna prowadzić z Nicholasem akademicką dysputę hide spoiler

READ ´ eBook, ePUB or Kindle PDF Ë Jacek Dukaj

Czarne oceanyRezultaty tych badań zmienią nieodwracalnie nie tylko jego życie ale także losy całego świata Trwa międzynarodowy kryzys wybuchają Wojny Monadalne superkomputery rządzące giełdą popadają w obłęd Niewiarygodne odkrycie na pozór sprzeczne z prawami fizyki może zniszczyć ludzkość al. Dukaj jak zwykle całkowicie bez żadnego wprowadzenia rzuca czytelnika w zupełnie obcy świat Pierwsze rozdziały to nie tyle podążanie za fabułą a próba zorientowania się w realiach i zasadach rządzących wykreowanym światem Nie jest to aż tak trudne jak w przypadku np Lodu czy Perfekcyjnej niedoskonałości ale trzeba trochę wysiłku zanim można zacząć się cieszyć historią Historia jest dość prosta jak na Dukaja ale i tak oznacza to mieszaninę wątków parapsychologicznych telepaci cybernetycznych świadome sztuczne inteligencje buntujące się swoim stwórcom politycznych skomplikowana struktura waszyngtońskiej biurokracji i stosunki międzynarodowe polegające na walce wielkich imperiów na zupełnie nowych frontach społecznych podział społeczeństwa na zupełnie nowe klasywarstwy oraz socjologicznych jak prawie zawsze u Dukaja pojawia się transhumanizm w postaci genetycznie modyfikowanych ludzi rzeźbionych swoją drogą to chyba najtrafniejsze i najbardziej dosadne określenie na takich ludzi z jakim jak dotąd spotkałem się w polskiej literaturze mam cichą nadzieję że przyjmie się zarówno w pisarstwie jak i bardziej powszechnym użyciu Akcja rozwija się bardzo powoli i trochę jakby od niechcenia Punktem zwrotnym jest porwanie głównego bohatera od tego momentu na kolejnych kilkudziesięciu stronach dzieje się dużo i szybko aż czasami ciężko nadążyć i zorientować się co się właśnie stało nie mówiąc już dlaczego Całe szczęście finał mimo swojego słodko gorzkiego charakteru jest bardzo satysfakcjonujący i wszystkie wątki są rozwiązane w zadowalający sposób Ogółem powieść stoi na wysokim poziomie który zazwyczaj reprezentuje Jacek Dukaj Jedynymi minusami jakie mogę wymienić jest dość wolno tocząca się akcja w początkowych rozdziałach oraz to że chciałoby się żeby poszczególne wymieszane wątki zostały bardziej rozwinięte choćby rozwój inteligentnych wirusów jako broń masowego rażenia samoświadome AI czy nawet telepatia Pomysłów i idei o które zahacza Dukaj jest tak dużo że odpowiednio rozwinięte spokojnie wypełniłyby książkę dwa czy trzy razy bardziej obszerną niż Czarne oceany